Eliza- Synku oczywiście że może przyjść.
Leon- Dzięki mamo, to idę po nią.
Eliza- Dobrze idź, tylko wróćcie nie długo.
Violetta
Pakowałam najpotrzebniejsze rzeczy ciekawe co on wymyślił ten mój wariat.
15 minut później.
Usłyszałam do drzwi, to pewnie Leon, zeszłam na dół i się nie myliłam za drzwiami stał mój chłopak rzuciłam mu się od razu w ramiona a on mnie objął.
Leon- Już się za mną stęskniłaś- powiedziałem cały w skowronkach.
Viola- Tak! A nie mogę?
Leon- Możesz ja też się za tobą stęskniłem księżniczko.
Viola- Leon co ty wymyśliłeś?- spytałam zaciekawiona.
Leon- Jeśli nie możesz mieszkać u siebie z naszym dzieckiem, będziesz mieszkać u mnie.
Viola- Nie, nie chce robić kłopotu i twoi rodzice się pewnie nie zgodzą.
Leon- To żaden kłopot to wręcz przyjemność wiedzieć cię 24 na dobę, a rodzice się już zgodzili. Proszę zgódź się!
Viola- No dobrze nie pozostaje mi nic innego jak się zgodzić. Wyszliśmy z domu Leon wziął moją walizkę a ja go splotłam nasze ręce uśmiechnął się do mnie i szliśmy dalej.
CDN
PRZEPRASZAM ŻE DOPIERO TERAZ ALE NIE MAM WENY I BĘDĘ PISAĆ NOWE OPOWIADANIE,ALE TE TEŻ BĘDĘ PISAĆ ALE RZADZIEJ. PRZYKRO MI BARDZO. JAK KTOŚ MNIE TU JESZCZE CZYTA TO NIECH DA KOMENTARZ I BĘDĘ WIEDZIEĆ CZY ZACZĄĆ TE NOWE OPOWIADANIE. JAK CHODZI ONE SHOTY POJAWIĄ SIĘ NA PEWNO W TYM TYGODNIU.
wtorek, 15 lipca 2014
czwartek, 19 czerwca 2014
Wyniki Konkursu
Wyróżnienie otrzymuje Wikra z bloga http://violetta-moja-historia-wikra.blogspot.com/
1 Miejsce otrzymuje Nikola z bloga http://leonetta16.blogspot.com/ z one shotem o Fedmile.
2 Miejsce otrzymuje ta sama osoba tylko z one shotem o Leonettcie.
To wszystko, one shoty postaram się dodać w tym tygodniu a rozdział dopiero po zakończeniu roku. Madzia
1 Miejsce otrzymuje Nikola z bloga http://leonetta16.blogspot.com/ z one shotem o Fedmile.
2 Miejsce otrzymuje ta sama osoba tylko z one shotem o Leonettcie.
To wszystko, one shoty postaram się dodać w tym tygodniu a rozdział dopiero po zakończeniu roku. Madzia
sobota, 24 maja 2014
Notatka informacyjna
Przepraszam że dawno nie było rozdziału ale ....... szkoła.Jak chodzi o konkurs to wyniki będą w przyszłym tygodniu a rozdział może jutro.PRZEPRASZAM
sobota, 10 maja 2014
Rozdział 27
Eliza- Ale czasu nie cofniemy i akceptujemy wasze dziecko i wam pomożemy.
Leon- Dziękuje wam!
Viola- Ja też państwu bardzo dziękuje.
Eliza- Nie ma za co, to będzie nasz wnuk lub wnuczka. Leon jest już późno odprowadź Viole do domu.
Leon- Dobrze mamo- Wyszliśmy z domu i skierowaliśmy się do domu mojej księżniczki.
Viola- Ciesze się że twoi rodzice zakceptowali nasze dziecko, ciekawe jak będzie z moim ojcem.Prosze nie mówmy mu o tym dzisiaj.- powiedziałam z miną zbitego psa.
Leon- Dla mojej księżniczki wszystko. Kocham cię
Viola- Ja ciebie też- powiedziałam i go pocałowałam- Do jutra powiedziałam wchodząc do domu.
Leon- Do jutra
Viola- Jestem!- krzyknęłam zatrzaskując drzwi
Herman- Violetto musimy porozmawiać.
Viola- A o czym?
Herman- O tym?-powiedziałem i wyjąłem z kieszeni xero usg.Czy to twoje?
Viola- Grzebałaś w moich rzeczach!
Herman- Nie zmieniaj tematu. Odpowiedz!
Viola- Tak to moje. Zadowolony!- krzyknełam
Hreman- Kogo to dziecko?
Viola- A jak myślisz..........Leona- powiedziałam nie pewnie
Herman - Niestety stawiam ci ultimatum.Albo usuniesz je albo więcej się tu nie pokazuj.
Viola- Co?- Jak on tak może, no tak mnie też na początku nie chciał. Nienawidzę go! Poszłam do pokoju płacząc wzięłam telefon i zadzwoniłam do Leona.
Viola- Halo? Leon?- powiedział prze łzy.
Leon- Viola? Co się stało? Dlaczego płaczesz?- spytałem zmartwiony
Viola- Mój tata się dowiedział ciąży, bo szperał w moich rzeczach i znalazł xero usg i powiedział że albo je usunę, albo mam się wyprowadzić - i teraz to już się rozpłakałam.
Leon- Violu nie płacz, nie usuniesz naszego dziecka nie pozwolę na to, nie myślałem że twój ojciec jest do tego zdolny.- powiedziałem zły
Viola- I co ja mam teraz zrobić?
Leon- Mam pomysł zacznij się pakować, a ja przyjdę za 10 minut. Ok?
Viola- Ok- powiedziałam nie pewnie i się rozłączyłam i zaczełam się pakować
Leon
Mam plan mam nadzieje że rodzice się zgodzą. Zszedłem ze schodów na dół
Leon- Mamo! Tato!- krzyknąłem na dole.
Eliza- Tak synku? O co chodzi?
Leon-Chodzi o to,że Violi ojciec się dowiedział i karze jej usunąć dziecko albo się wyprowadzi i właśnie z tym przychodzę, czy Viola może u nas zamieszkać?- spytałem na jednym wdechu.
Eliza- Synku........
C.D.N
Przepraszam że dawno mnie tu nie było ale szkoła. Przypominam o konkursie zgłaszajcie się.Prosze
15 Komentarzy= Next
Leon- Dziękuje wam!
Viola- Ja też państwu bardzo dziękuje.
Eliza- Nie ma za co, to będzie nasz wnuk lub wnuczka. Leon jest już późno odprowadź Viole do domu.
Leon- Dobrze mamo- Wyszliśmy z domu i skierowaliśmy się do domu mojej księżniczki.
Viola- Ciesze się że twoi rodzice zakceptowali nasze dziecko, ciekawe jak będzie z moim ojcem.Prosze nie mówmy mu o tym dzisiaj.- powiedziałam z miną zbitego psa.
Leon- Dla mojej księżniczki wszystko. Kocham cię
Viola- Ja ciebie też- powiedziałam i go pocałowałam- Do jutra powiedziałam wchodząc do domu.
Leon- Do jutra
Viola- Jestem!- krzyknęłam zatrzaskując drzwi
Herman- Violetto musimy porozmawiać.
Viola- A o czym?
Herman- O tym?-powiedziałem i wyjąłem z kieszeni xero usg.Czy to twoje?
Viola- Grzebałaś w moich rzeczach!
Herman- Nie zmieniaj tematu. Odpowiedz!
Viola- Tak to moje. Zadowolony!- krzyknełam
Hreman- Kogo to dziecko?
Viola- A jak myślisz..........Leona- powiedziałam nie pewnie
Herman - Niestety stawiam ci ultimatum.Albo usuniesz je albo więcej się tu nie pokazuj.
Viola- Co?- Jak on tak może, no tak mnie też na początku nie chciał. Nienawidzę go! Poszłam do pokoju płacząc wzięłam telefon i zadzwoniłam do Leona.
Viola- Halo? Leon?- powiedział prze łzy.
Leon- Viola? Co się stało? Dlaczego płaczesz?- spytałem zmartwiony
Viola- Mój tata się dowiedział ciąży, bo szperał w moich rzeczach i znalazł xero usg i powiedział że albo je usunę, albo mam się wyprowadzić - i teraz to już się rozpłakałam.
Leon- Violu nie płacz, nie usuniesz naszego dziecka nie pozwolę na to, nie myślałem że twój ojciec jest do tego zdolny.- powiedziałem zły
Viola- I co ja mam teraz zrobić?
Leon- Mam pomysł zacznij się pakować, a ja przyjdę za 10 minut. Ok?
Viola- Ok- powiedziałam nie pewnie i się rozłączyłam i zaczełam się pakować
Leon
Mam plan mam nadzieje że rodzice się zgodzą. Zszedłem ze schodów na dół
Leon- Mamo! Tato!- krzyknąłem na dole.
Eliza- Tak synku? O co chodzi?
Leon-Chodzi o to,że Violi ojciec się dowiedział i karze jej usunąć dziecko albo się wyprowadzi i właśnie z tym przychodzę, czy Viola może u nas zamieszkać?- spytałem na jednym wdechu.
Eliza- Synku........
C.D.N
Przepraszam że dawno mnie tu nie było ale szkoła. Przypominam o konkursie zgłaszajcie się.Prosze
15 Komentarzy= Next
Madzia
sobota, 3 maja 2014
Konkurs
Ogłaszam konkurs na One Shota o parze dowolnej z Violetty prace oddajemy do 16 maja na adres magda12345623@o2.pl
Nagrody
wyróżnienie
napisanie jednego rozdziału i publikowanie bloga przez 2 miesiądzę i dyplom
1 miejsce
pomożenie mi napisać rozdział i publikowanie bloga przez miesiądz i kolaż lub dyplom
2 miejsce
publikowanie bloga prze 2 tygodnie i kolaż lub dyplom
3 miejsce
publikowanie bloga prze tydzień i dyplom lub kolaż
Niech napisze w komach kto chce brać udział?
Nagrody
wyróżnienie
napisanie jednego rozdziału i publikowanie bloga przez 2 miesiądzę i dyplom
1 miejsce
pomożenie mi napisać rozdział i publikowanie bloga przez miesiądz i kolaż lub dyplom
2 miejsce
publikowanie bloga prze 2 tygodnie i kolaż lub dyplom
3 miejsce
publikowanie bloga prze tydzień i dyplom lub kolaż
Niech napisze w komach kto chce brać udział?
piątek, 25 kwietnia 2014
Rozdział 26
Violetta
Jestem szczęśliwa, że Leon nadal mnie kocha i że zmienił decyzje na temat naszego dziecka. Albo nie tylko chce się mną zabawić! Nie! Viola Stop!. Muszę z nim porozmawiać na ten temat.Wybaczyłam mu, ale czy ja dobrze zrobiłam, kocham go, ale muszę sobie z nim wszystko wyjaśnić. Zeszliśmy ze sceny i poszliśmy się przebrać. Gdy wyszłam z garderoby czekał już na mnie przebrany Leon, złapał mnie za rękę i poszliśmy w kierunku jego domu
Leon
Muszę z Viola porozmawiać, o naszym dziecku że chce nią i naszym dzieckiem się za opiekować i zrobię wszystko żeby była ze mną szczęśliwa. Pójdziemy do mnie i tam spokojnie porozmawiamy.Doszliśmy tam w 15 minut i skierowaliśmy się od razu do mojego pokoju.Viola usiadła na na moim łóżku, a ja koło niej.
Leon- Viola chyba musimy porozmawiać?- zacząłem nie pewnie.
Viola- Też tak myślę.- powiedziałam patrząc mu w oczy, złapał mnie za ręce i powiedział.
Leon- Viola wiem, że teraz możesz się ze mnie śmiać, ale chce się tobą i naszym dzieckiem zaopiekować kocham was najbardziej na świecie. Jesteś jedyną dziewczyną którą naprawdę kocham i naszego szkraba też kocham. Wiem zachowywałem się jak idiota, debil frajer i sukinsyn, ale ten frajer cie kocha.Z Larą byłem bo chciałem o tobie zapomnieć, ale mi nie wyszło. Przepraszam, że cię skrzywdziłem i się wyparłem naszego dziecka. Wybaczysz mi?
Violetta
Po jego monologu łzy same mi poleciały po policzku, ze szczęścia. On naprawdę się zmienił, mnie kocha i nasze dziecko też. Kocham go! Teraz już jestem pewna,że dobrze zrobiła wybaczając mu.
Viola- Wybaczyłam ci już dawno. Kocham cię ty mój idioto i go przytuliłam.
Leon- Też cię kocham Violu i zrobię dla ciebie wszystko.
Viola- Wszystko mówisz. To obiecaj mi że więcej mnie nie zranisz.
Leon- Obiecuje!
Viola- Zostaje nam tylko jedna rzecz, powiedzenie rodzicom
Leon - Viola tym się nie martw jestem tu z tobą, a jeśli chcesz możemy dzisiaj powiedzieć moim rodzicom?
Viola- Dobrze- powiedziałam nie pewnie.
Leon- Violu nie bój się nie ważnie co powiedzą, ja zawszę będę z tobą.- przytuliłem ją, a ona odwzajemniła uścisk - Gotowa?
Viola- Tak - odpowiedziałam trochę nie pewnie.- zeszliśmy na dół
Leon - Mamo! Tato!
Rodzice- Tak Synku?
Leon - Chcielibyśmy wam coś powiedzieć bo..........- nie dokończyłem bo Viola mi przerwała
Viola- Bo..... ja ..... jestem .... w ........ ciąży
Leon- Ze mną- dokończyłem już spokojniej, Viola złapał mnie mocniej za rękę, a ja się do niej lekko uśmiechnąłem. Chodź trochę się bałem, po ich minie było widać że są zdziwieni.
Zac (tata Leona)- Zaskoczyliście nas, to chyba za wcześnie
Leon- Wiem,że narozrabiałem ale teraz chce być odpowiedzialny i chce się zająć Violą i naszym dzieckiem.
Eliza (mama Leona)- Ojciec ma rację że to za wcześnie, ale..........
C.D.N
Cześć. sorry ale nie miałam czasu wcześniej, mam nadzieje że wam się podoba.
10 komentarzy = next
Jestem szczęśliwa, że Leon nadal mnie kocha i że zmienił decyzje na temat naszego dziecka. Albo nie tylko chce się mną zabawić! Nie! Viola Stop!. Muszę z nim porozmawiać na ten temat.Wybaczyłam mu, ale czy ja dobrze zrobiłam, kocham go, ale muszę sobie z nim wszystko wyjaśnić. Zeszliśmy ze sceny i poszliśmy się przebrać. Gdy wyszłam z garderoby czekał już na mnie przebrany Leon, złapał mnie za rękę i poszliśmy w kierunku jego domu
Leon
Muszę z Viola porozmawiać, o naszym dziecku że chce nią i naszym dzieckiem się za opiekować i zrobię wszystko żeby była ze mną szczęśliwa. Pójdziemy do mnie i tam spokojnie porozmawiamy.Doszliśmy tam w 15 minut i skierowaliśmy się od razu do mojego pokoju.Viola usiadła na na moim łóżku, a ja koło niej.
Leon- Viola chyba musimy porozmawiać?- zacząłem nie pewnie.
Viola- Też tak myślę.- powiedziałam patrząc mu w oczy, złapał mnie za ręce i powiedział.
Leon- Viola wiem, że teraz możesz się ze mnie śmiać, ale chce się tobą i naszym dzieckiem zaopiekować kocham was najbardziej na świecie. Jesteś jedyną dziewczyną którą naprawdę kocham i naszego szkraba też kocham. Wiem zachowywałem się jak idiota, debil frajer i sukinsyn, ale ten frajer cie kocha.Z Larą byłem bo chciałem o tobie zapomnieć, ale mi nie wyszło. Przepraszam, że cię skrzywdziłem i się wyparłem naszego dziecka. Wybaczysz mi?
Violetta
Po jego monologu łzy same mi poleciały po policzku, ze szczęścia. On naprawdę się zmienił, mnie kocha i nasze dziecko też. Kocham go! Teraz już jestem pewna,że dobrze zrobiła wybaczając mu.
Viola- Wybaczyłam ci już dawno. Kocham cię ty mój idioto i go przytuliłam.
Leon- Też cię kocham Violu i zrobię dla ciebie wszystko.
Viola- Wszystko mówisz. To obiecaj mi że więcej mnie nie zranisz.
Leon- Obiecuje!
Viola- Zostaje nam tylko jedna rzecz, powiedzenie rodzicom
Leon - Viola tym się nie martw jestem tu z tobą, a jeśli chcesz możemy dzisiaj powiedzieć moim rodzicom?
Viola- Dobrze- powiedziałam nie pewnie.
Leon- Violu nie bój się nie ważnie co powiedzą, ja zawszę będę z tobą.- przytuliłem ją, a ona odwzajemniła uścisk - Gotowa?
Viola- Tak - odpowiedziałam trochę nie pewnie.- zeszliśmy na dół
Leon - Mamo! Tato!
Rodzice- Tak Synku?
Leon - Chcielibyśmy wam coś powiedzieć bo..........- nie dokończyłem bo Viola mi przerwała
Viola- Bo..... ja ..... jestem .... w ........ ciąży
Leon- Ze mną- dokończyłem już spokojniej, Viola złapał mnie mocniej za rękę, a ja się do niej lekko uśmiechnąłem. Chodź trochę się bałem, po ich minie było widać że są zdziwieni.
Zac (tata Leona)- Zaskoczyliście nas, to chyba za wcześnie
Leon- Wiem,że narozrabiałem ale teraz chce być odpowiedzialny i chce się zająć Violą i naszym dzieckiem.
Eliza (mama Leona)- Ojciec ma rację że to za wcześnie, ale..........
C.D.N
Cześć. sorry ale nie miałam czasu wcześniej, mam nadzieje że wam się podoba.
10 komentarzy = next
sobota, 19 kwietnia 2014
One Shot Leonetta cz. 4
Viola- Nie już mi przeszło.
Leon- Aha.- Podszedłem do niej i bez żadnych ceregieli ją pocałowałem, najpierw się wyrywała, ale potem oddała pocałunek, który coraz to bardziej stawał się namiętny. Oderwałem się od niej podszedłem do drzwi zamknąłem je i zasłoniłem rolety. Powróciłem do niej, tak musiałem ją znowu poczuć w sobie tu i teraz i ona też tego pragnęła żeby mnie poczuć w sobie. Zaczęliśmy się znowu namiętnie całować i wreszcie doszło do tego.
Godzina później.
Violetta
To było cudowne poczuć go w sobie jeszcze raz, wiem że zdradziłam Diega ale ja go nie kocham, moja miłością jest Leon.Tylko gdzie ja będę mieszkać. No nic później o tym pomyśle. Leon się przekręcił, a mi właśnie przypomniało się co mama na rękach i zawyłam z bólu.
Leon- Violu co ci jest?- zapytałem troskliwie.
Viola- Nic mi nie jest- skłamałam, ale nie chciałam go denerwować
Leon- Violu znam cię i kłamać to ty nie umiesz, pokaż co masz na rekach. Po tych słowach pokazała mi ręce, a mi serce skoczyło do gardła.
Leon- Kto ci to zrobił?- spytałem wściekły.
Viola- To......................Diego.- powiedziałam przerażona.
Leon- Zabije s*******na już ubierałem się i kierowałem się do drzwi, ale zatrzymała mnie Viola.
Viola- Leon nie rób nic głupiego, pójdę z tobą. Tylko jest jeden problem, nie mama gdzie mieszkać.- powiedziałam smutna.
Leon- Nie zrobienie głupiego, a o mieszkanie nie musisz się martwić, zamieszkasz ze mną. Z Larą zerwałem przed twoim przyjazdem.Pojechaliśmy do domu Diega, otworzył nam on i wpuścił do domu
Viola- Diego przyszłam tylko po rzeczy.
Diego - Nigdzie nie pójdziesz.- złapałem ją za ręce.
Leon- Puść ją!- rozkazałem
Diego - Widzę że już znalazłaś sobie obrońce- Krzyknąłem wściekły.
Leon- Violu idz po swoje rzeczy, a ja tu na ciebie poczekam.
Viola- Dpbrze.
Leon
Kiedy Viola poszła, zostałem sam z tym dupkiem, który bije kobiety.Popchnoł mnie, a ja jego i rozwalił mi nos ja mu oczywiście też. Po chwili zeszła Viola
Viola- Jezu! Leon co ci się stało?- spytałam prawie płacząc.
Leon - Nic takiego- wyjełem z kieszeni chusteczkę i przyłożyłem do nosa.
Viola- Dobrze, musisz w domu sobie to opatrzyć- wyszliśmy z domu Diega i pojechaliśmy do Leona. Od razu kiedy weszliśmy Leon poszedł do łazienki. Po pewnym czasie do niego zapukałam
Viola- Leon mogę wejść?
Leon- Tak proszę..... Ała!- zawyłem z bólu.
Viola- Daj opatrzę ci to.- zaczęłam mu to opatrywać i kiedy skończyłam przyciągną mnie do siebie i siedziałam mu na kolanach, a on mnie pocałował i tak zeszłam na gorąca noc.
2 Lata później.
Violetta
Od naszej gorącej nocy, którą przeżyliśmy w łazience, a potem w sypialni. Na rodził na się chłopczyk- Jorge. Po 2 miesiącach wrócenia do siebie wzięliśmy ślub. Strasznie się kochamy i nik tego już nie zniszczy.
Leon- Aha.- Podszedłem do niej i bez żadnych ceregieli ją pocałowałem, najpierw się wyrywała, ale potem oddała pocałunek, który coraz to bardziej stawał się namiętny. Oderwałem się od niej podszedłem do drzwi zamknąłem je i zasłoniłem rolety. Powróciłem do niej, tak musiałem ją znowu poczuć w sobie tu i teraz i ona też tego pragnęła żeby mnie poczuć w sobie. Zaczęliśmy się znowu namiętnie całować i wreszcie doszło do tego.
Godzina później.
Violetta
To było cudowne poczuć go w sobie jeszcze raz, wiem że zdradziłam Diega ale ja go nie kocham, moja miłością jest Leon.Tylko gdzie ja będę mieszkać. No nic później o tym pomyśle. Leon się przekręcił, a mi właśnie przypomniało się co mama na rękach i zawyłam z bólu.
Leon- Violu co ci jest?- zapytałem troskliwie.
Viola- Nic mi nie jest- skłamałam, ale nie chciałam go denerwować
Leon- Violu znam cię i kłamać to ty nie umiesz, pokaż co masz na rekach. Po tych słowach pokazała mi ręce, a mi serce skoczyło do gardła.
Leon- Kto ci to zrobił?- spytałem wściekły.
Viola- To......................Diego.- powiedziałam przerażona.
Leon- Zabije s*******na już ubierałem się i kierowałem się do drzwi, ale zatrzymała mnie Viola.
Viola- Leon nie rób nic głupiego, pójdę z tobą. Tylko jest jeden problem, nie mama gdzie mieszkać.- powiedziałam smutna.
Leon- Nie zrobienie głupiego, a o mieszkanie nie musisz się martwić, zamieszkasz ze mną. Z Larą zerwałem przed twoim przyjazdem.Pojechaliśmy do domu Diega, otworzył nam on i wpuścił do domu
Viola- Diego przyszłam tylko po rzeczy.
Diego - Nigdzie nie pójdziesz.- złapałem ją za ręce.
Leon- Puść ją!- rozkazałem
Diego - Widzę że już znalazłaś sobie obrońce- Krzyknąłem wściekły.
Leon- Violu idz po swoje rzeczy, a ja tu na ciebie poczekam.
Viola- Dpbrze.
Leon
Kiedy Viola poszła, zostałem sam z tym dupkiem, który bije kobiety.Popchnoł mnie, a ja jego i rozwalił mi nos ja mu oczywiście też. Po chwili zeszła Viola
Viola- Jezu! Leon co ci się stało?- spytałam prawie płacząc.
Leon - Nic takiego- wyjełem z kieszeni chusteczkę i przyłożyłem do nosa.
Viola- Dobrze, musisz w domu sobie to opatrzyć- wyszliśmy z domu Diega i pojechaliśmy do Leona. Od razu kiedy weszliśmy Leon poszedł do łazienki. Po pewnym czasie do niego zapukałam
Viola- Leon mogę wejść?
Leon- Tak proszę..... Ała!- zawyłem z bólu.
Viola- Daj opatrzę ci to.- zaczęłam mu to opatrywać i kiedy skończyłam przyciągną mnie do siebie i siedziałam mu na kolanach, a on mnie pocałował i tak zeszłam na gorąca noc.
2 Lata później.
Violetta
Od naszej gorącej nocy, którą przeżyliśmy w łazience, a potem w sypialni. Na rodził na się chłopczyk- Jorge. Po 2 miesiącach wrócenia do siebie wzięliśmy ślub. Strasznie się kochamy i nik tego już nie zniszczy.
The End
Widzicie ostatnia część. Rozdział w poniedziałek, lub we wtorek. Dziękuje za wszystkie uwagi po rozdziałem i obiecuje poprawę i mam nadzieje że w tym One shocie po prawiłam się chodź trochę, jak chodzi o ortografie i interpunkcję.
Madzia
Subskrybuj:
Posty (Atom)
